Drukuj
Odsłony: 259

Panujące od kilku dni plusowe temperatury oraz duże nasłonecznienie sprawiają, że znacznie wzrosła liczba interwencji związanych z gaszeniem pożarów pozostałości roślinnych. Tylko w tych dniach, na terenie powiatu wyszkowskiego miało miejsce 38 pożarów traw.



W większości przypadków za powstanie pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek, w wyniku umyślnego wypalania związanego z porządkami na działce. Panujące przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy a tym samym korzyści ekonomiczne, przysłaniają wynikające z tego procederu zagrożenia i niebezpieczeństwo zarówno dla środowiska naturalnego, jak również dla zdrowia i mienia. Niejednokrotnie błahy pożar nieużytków może gwałtownie rozprzestrzenić się na tereny zamieszkałe lub obszary leśne, niszcząc bezpowrotnie bezcenne drzewostany.



Bądźmy świadomi również tego, że pożary traw angażują znaczną liczbę sił i środków ratowniczych. Strażacy prowadzący działania gaśnicze na łąkach i nieużytkach, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw, nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą bardziej potrzebni.

 

– Kampania „STOP pożarom traw” ma przede wszystkim edukować i uświadamiać, że wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne, ale również prawnie zabronione. Statystyki pokazują, że w 2018 roku doszło do ponad 48 tys. pożarów traw – powiedział Jarosław Zieliński, podczas briefingu prasowego inaugurującego kampanię.



Wypalanie traw to problem, z którym strażacy zmagają się co roku. Choć rośnie świadomość społeczna w tej kwestii, to jednak nadal są ludzie, którzy myślą, że wypalanie traw użyźnia ziemię. – Co roku strażacy mają do czynienia z tysiącami tego typu zdarzeń. W całym 2018 r. odnotowano prawie 150 tys. pożarów, wśród nich  ̶  pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych stanowiły niemal jedną trzecią. Mamy problem z  mentalnością i świadomością ludzi, panuje błędne przekonanie, że wypalanie traw użyźnia glebę – podkreślił wiceminister Jarosław Zieliński.



Rozpoczęcie kampanii przeciwko wypalaniu traw w marcu nie jest przypadkowe. Początek wiosny to czas, w którym gwałtownie wzrasta liczba pożarów traw. W tym roku doszło już do ponad 11 tys. pożarów łąk i nieużytków rolnych. Jak poinformował gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny PSP, w ubiegłym roku najwięcej pożarów traw odnotowano właśnie w marcu i w kwietniu – aż 25 tys. Stanowiło to ponad 50 proc. wszystkich pożarów traw w ubiegłym roku. – Dlatego właśnie teraz chcemy dotrzeć z naszą kampanią do jak największej liczby osób, aby działać prewencyjnie, bowiem odbudowa lasu po pożarze trwa dziesiątki, a spalonych torfowisk setki lat – powiedział komendant główny Państwowej Straży Pożarnej.



W ramach kampanii „STOP pożarom traw” działa także strona internetowa  http://www.stoppozaromtraw.pl/  – można na niej znaleźć wszystkie informacje o akcji oraz pobrać materiały. Pożary traw są niebezpieczne dla życia i zdrowia ludzi. Zagrażają lasom, domom i zabudowaniom gospodarczym, bezpowrotnie niszczą faunę i florę. W ubiegłym roku w wyniku pożarów traw zginęło 7 osób, a 81 zostało rannych. W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. W przypadku dużej prędkości wiatru i nagłej zmiany kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy oraz zabudowania. Gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny PSP, zwrócił uwagę na fakt, że pożary nieużytków i łąk mają zazwyczaj duże rozmiary, a ich gaszenie może trwać wiele godzin.



Takie akcje angażują również znaczną liczbę strażaków. Może się niestety zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw, ratownicy nie dojadą na czas tam, gdzie są bardziej potrzebni. Tam, gdzie bezpośrednio zagrożone będzie życie ludzkie – powiedział komendant. W 2018 r. średnio co 10 minut strażacy wyjeżdżali do pożarów traw i nieużytków rolnych. Komendant główny PSP wyjaśniał szczegółowo jak należy zachować się w przypadku zauważenia pożaru lasu, traw i nieużytków oraz w jaki sposób informować służby ratownicze o takim zdarzeniu.



Wiceszef MSWiA przypomniał, że wypalanie traw jest zabronione. Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę grzywny w wysokości nawet do 5 tys. zł. - Jeśli wypalanie traw spowoduje pożar, w którym zagrożone zostanie życie lub zdrowie ludzkie, można nawet trafić do więzienia na okres od roku do 10 lat – podkreślił wiceminister Jarosław Zieliński.

 

 

Opracował: Ł.Ż.

Opracowanie: KG PSP